piątek, 15 czerwca 2012

Rozdział 20.

Rozdział 20
"Biwak"

~ Nadal oczami Caroline ~
Poszłyśmy do chłopaków na noc, nie poszłyśmy do szkoły. 
Jak to miło było obudzić się w ramionach Zayna. Mało brakowało, żebym go straciła. 
Głupio się czuję z tym co mu powiedziałam. 
Muszę go przeprosić. 

~ Normalnie ~ 
Po śniadaniu Niall z Louisem pojechali kupić jedzenie, trochę się wszyscy bali wysyłać tych ciołków, bo Lou to na pewno kupi tonę marchewek, a Nialler zapas jedzenia na 2 lata. 
Liam pojechał kupić namioty itd. 
Caroline przeprosiła Zayna, chłopak nie miał jej tego za złe. 
Caroline i Claudia spakowały się wraz z Zaynem i Harrym. 
Usiedliśmy na kanapie, rozmawialiśmy. Po jakimś czasie do domu weszli Niall i Lou. Byliśmy zdziwieni, bo nie kupili jedzenia na 2 lata i nie kupili marchewek. Po jakimś czasie wrócił także Liam ze sprzętem. 
Pojechaliśmy do lasu, chłopcy rozłożyli 3 namioty i Liam zaczął dzielić kto z kim śpi. Wszyscy pchali się do dziewczyn, bo nikt nie chciał spać w trzech chłopców. 
Wyszło, że w pierwszym Harry z Claudią, w drugim Caroline, Zayn i Niall, a w trzecim Liam i Lou. Wszyscy zgodzili się na taki układ. 
- Ja nie śpię w środku. - od razu powiedziała Caroline śmiejąc się. 
- Śpisz obok mnie, A ja w środku. - powiedział Zayn ruszając brwiami. 
- Harry i Claudia będą sami? - zapytał Lou. 
- Uuuu. - powiedzieli wszyscy. 
- A weźcie się ode mnie. Jak będzie się przystawiał, to będzie spał poza namiotem. - zaśmiała się Claudia w stronę Harrego. 
Liam rozpalił ogień, wszyscy siedzieli dookoła i piekli kiełbaski na patykach. 
Była bardzo miła atmosfera. 
- Takie chwile mogą trwać wiecznie. - powiedział Niall. Wszyscy przytaknęli. 
- Szkoda, że wakacje się skończyły, będziemy spędzali ze sobą mniej czasu. - powiedziała Claudia wtulona w Harrego. 
- Spokojnie, damy radę. - odpowiedział Zayn uśmiechając się. 
Zapadł zmrok. Ognisko nadal się paliło. 
- Brr. Zimno się zrobiło. - powiedziała Caroline.
Zayn zdjął kurtkę, dał Caroline i przytulił się do niej. 
- Mamy dla was niespodziankę. - wypalił nagle Niall. 
- Ej, mieliśmy poczekać! - powiedział w jego stronę Lou. 
- Ale jak już zaczęliśmy to im powiedzmy. - zaczął Zayn. 
- Zostałyście zaproszone na naszą trasę koncertową po USA! - dokończył Harry. 
Dziewczyny bardzo się ucieszyły, pocałowały wszystkich chłopaków w policzki i podziękowały im. 
- Zayn, musisz jeszcze odkręcić to z tym producentem. - powiedziała Claudia w stronę Zayna. 
- Wiem, wiem. - odpowiedział jej Zayn. 
Minęło tak kilka godzin. 
- Ja już idę spać. - powiedziała Claudia. 
Harry poszedł za nią. 
Reszta siedziała jeszcze. Po chwili Zayn, Caroline i Niall weszli do namiotu. 
- Matko. - powiedziała Caroline. - Boję się. - zaśmiała się. 
- Ja tu jestem. - powiedział Zayn. 
Wszyscy zasnęli. W nocy Caroline przebudziła się słysząc dziwne odgłosy. Dochodziły one z głębi lasu. Dziewczyna zaczęła budzić Zayna, ale on nie reagował. Niall tak samo. 
Caroline wyszła z namiotu i skierowała się w stronę lasu. Szła, szła. Znów słyszała te odgłosy tylko głośniej. Weszła w krzaki i zobaczyła niedźwiedzia. 
- Aaaa! - krzyczała. 
Niedźwiedź szedł w jej stronę. Ona przewróciła się. Niedźwiedź podszedł do niej. Nagle ktoś zdjął głowę i ... był to przebrany Louis. 
- Głupkuu! Czy ciebie powaliło?! Wystraszyłeś mnie! - krzyczała Caroline śmiejąc się. 
Louis zaczął się głośno śmiać i pomógł wstać Caroline. 
- A teraz niesiesz mnie na barana do namiotu! Za karę! - powiedziała uśmiechnięta Caroline. 
- Okej. - Louis wziął ją na barana i ruszyli przez las. Szli dość długo, ale nigdzie nie było widac namiotów. 
- Co ty zgubiłeś się!? - krzyknęła wystraszona dziewczyna.
- Niee, no co ty, tylko zapomniałem drogi powrotnej ... 
- No to ładnie ... 
Szli, szli .. w końcu doszli. 
- No! Doszliśmy, jestem Bogiem! - krzyknął Lou. 
Caroline wróciła do namiotu. Zayn i Niall wyglądali słodko śpiąc. Caroline poszła spać, Louis też. 
Rano, gdy wszyscy wstali złożyli rzeczy i pojechali do restauracji na śniadanie. 
- No, to Claudia, opowiadaj co się tam działo, bo byyłoo was słychać. - zaśmiał się Niall. 
- Ty najwięcej słyszałeś jak chrapałeś jak niedźwiedź. - zaśmiała się Claudia. 
Na słowo "niedźwiedź" Caroline i Louis wybuchnęli głośnym śmiechem. 
- A wy co? - zapytał Niall. 
- A nic, nic. - odpowiedzieli śmiejąc się głośno. 
- Coś ukrywają. - zaśmiała się Claudia.
- Oj tam, oj tam. - powiedziała Caroline. 
Po śniadaniu pojechaliśmy do domu.
Chłopcy mieli jeszcze jakieś nagranie w studiu, więc dziewczyny poszły do centrum handlowego na zakupy. Po zakupach usiadły w kawiarni i rozmawiały. 
- Co, jak minęła noc? - zaśmiała się Caroline  poruszała brwiami. 
- Spadaj! To zostanie między mną, a Harrym. - zaśmiała się Claudia. - A wy co z Louisem na słowo niedźwiedź tak się śmialiście? 
- A nic. Długo by opowiadać, kiedyś ci opowiem. 
- Ale kupiliście sobie gumki? - zaśmiała się po dłuższej chwili Caroline. 
- Caroline! - krzyknęła roześmiana Claudia. - No chyba nie chcę być mamą w tym wieku ... - dodała cicho po chwili. 
Dziewczyny postanowiły już wracać, bo chciały jeszcze zrobić jakiś obiad. 
Doszły do domu i od razu udały się w stronę kuchni. Po godzinie obiad był gotowy. Zjadły i każda poszła do swojego pokoju. 
Do Caroline zadzwonił Zayn. 
< Rozmowa > 
Z: Witaj kochanie, już tęsknię. 
Caro: Ojojoj. Nie dawno się widzieliśmy. 
Z: No, ale już tęsknię. Przyjadę z Harrym wieczorem. 
Caro: Okk. 
< Koniec rozmowy > 
Dziewczyny do wieczora oglądały filmy, słuchały muzyki, siedziały na twitterze, wygłupiały się. Wybiła godzina 18, Zayn napisał Caroline, że będą za 2 godziny, bo mają sprawę do załatwienia. Claudia i Caroline postanowiły iść pobiegać, bo nie miały nic innego do roboty. 
Przebiegając obok parku zobaczyły Nialla z jakąś dziewczyną, ale nie była to Wiki. 
Była to dość wysoka brunetka o brązowych oczach i dość ciemnej karnacji. 


__________________________________________________________

Wohoo! 
Nie wiemy z czego, ale cieszymy się, tak jakoś bez powodu. ;) 
Może dlatego, że zbliża się nasz ulubiony rozdział, ale to ciii, ;D

czwartek, 14 czerwca 2012

Rozdział 19.

Rozdział 19
"Rozstanie" 

~ Oczami Caroline ~
  Wróciłyśmy do domu, wiecie: szkoła i tak dalej. Ja chcę znowu wakacje! Ale cóż, trzeba trochę nadrobić zaległości. 
Rozstałyśmy się dzisiaj z chłopakami, a ja już za nimi tęsknię, ale najbardziej za Zaynem, za jego pocałunkami, za jego pięknymi, hipnotyzującymi oczami i w ogóle.
Ugh, chciałabym go przytulić ... został nam tylko telefon i internet. 
Damy radę. 

~ Oczami Claudii ~
 W domu myślałam tylko o nim. Dobrze, że znów mogę nazwać go moim chłopakiem. Uwielbiam przytulać się do niego, zasypiać i budzić się w jego ramionach, już mi tego brakuje...
Teraz on będzie wiecznie zajęty, trasy koncertowe, wywiady, ja: szkoła, nauka. 
Przynajmniej mam Caroline i ona mnie rozumie, bo ma tak samo z Zaynem.

~ Kilka dni później ~

~ Oczami Zayna ~
Siedzieliśmy, czekaliśmy na wywiad. Nagle wyszedł producent i zaprosił mnie do biura. Byłem zdziwiony, bo zawsze wchodzimy wszyscy. 
Weszłem i usiadłem na czerwonym, skórzanym fotelu. 
- Zayn, powiem to wprost, przed kamerami w wywiadzie masz powiedzieć, że jesteś z Caitlin. 
- Że co?! Co kurwa?! Nigdy, dlaczego nie Niall?! Mam za dużo do stracenia, Nigdy! - odpowiedziałem. 
- Zayn, musisz, bo możecie wzbić się na szczyt! 
Wkurzyłem się i wyszłem, chłopaki zobaczyli mnie złego, pytali tylko "co się stało", odpowiadałem:
- Nic! 

~ Oczami dziewczyn ~
 Wróciłyśmy zmęczone ze szkoły. Wiecie, ciężki wf, usiadłyśmy na kanapie i włączyłyśmy tv, skakałyśmy po kanałach, bo nie było nic ciekawego. Nagle na ekranie wyświetliły się twarze chłopców. Wywiad z nimi. 
Na początku mówili dużo o swojej trasie koncertowej, o nowej płycie i filmie. Wreszcie spytano ich czy mają dziewczyny, wszyscy odpowiedzieli chórem "tak", dziennikarka spytała ich o imiona ich dziewczyn, wszystkie odpowiedzi przewidziałyśmy, oprócz odpowiedzi Zayna, powiedział tylko "Caitlin". Caroline gdy to usłyszała przyłożyła ręce do twarzy i zaczęła płakać. 

~ Oczami Caroline ~
Oglądałam wywiad chłopaków z Claudią. Reporterka zapytała ich o dziewczyny, Zayn odpowiedział Caitlin, słabo mi się zrobiło, coś we mnie pękło, jaka Caitlin?!
Jaka ja byłam głupia ... Myślałam, że mu zależy! Okazał się fałszywy!

~ Oczami Nialla ~
Na wywiadzie Zayn powiedział, że jest z Caitlin. Co?! To córka naszego producenta. Przecież on jest z Caroline!

~ Kilka minut później ~

Harry postanowił zadzwonić do Claudii. 
< Rozmowa >
H: Hej kochanie. 
Claud: No cześć. What the kurwa fuck?! 
H: Wyjęłaś mi to z ust.
Claud: Nie pierdol, tylko daj mi tego chuja!
Z: Juz ci wszystko tłumacze...
Claud: Spierdalaj, i to nie mi masz się tłumaczyć...
Claudia się rozłączyła i poszła pocieszać siostrę. 
- Olej go, jest chuja warty ...! - mówiła Claudia. 
Kilka godzin później ktoś zadzwonił do drzwi. Caroline poszła otworzyć, w drzwiach stał Zayn. 
- Co tu robisz ... Czego chcesz?! 
- Caroline, daj wyjaśnić. 
- Nie, słyszysz? Nie! Myślałam, że Ci na mnie zależy! Jesteś babiarzem i chamem! Byłam głupia, no przecież ja jestem tylko zwykłą dziewczyną! - wykrzyknęła Caroline i zamknęła Zaynowi drzwi przed nosem. 
Zayn wrócił do domu, zamknął się w pokoju i uderzył pięścią w ścianę. Po chwili można było usłyszeć jego krzyk. Harry szybko przybiegł zestresowany w samym ręczniku, bo akurat się kąpał. 
- Co się stało?! - krzyknął spanikowany. 
- Chuj się stał!  Moja dziewczyna nie chce ze mną gadać, bo nasz popierdolony producent i jego słodka idiotka córeczka spierdolili mi życie! Caroline myśli, że ją zdradzam! A ja już dłużej nie wytrzymam bez niej! - krzyczał Zayn. - Rozumiesz, Harry? Ja ją kocham i dłużej nie wytrzymam bez jej pocałunków... Załamię się...
Harry poszedł do swojego pokoju i zadzwonił do Claudii. 
< Rozmowa > 
H: Hallo? 
Claud: No cześć miśku. 
H: Już wszystko wiem. Producent kazał mu powiedzieć, że jest z Caitlin, to wszystko było ustawione. Zaynowi bardzo zależy na Caroline. 
Claud: Aha. Postaram się to Caroline wytłumaczyć. 
< Koniec rozmowy > 

~ Oczami Caroline ~
 Cały czas siedziałam w swoim pokoju. Nigdzie nie chciałam iść. Claudia przyszła do mnie i zaczęła mi opowiadać jakieś głupoty, że to było ustawione i w ogóle, ale jakoś nie chciało mi się jej wierzyć. Zamknęłam się w pokoju i myślałam. 
Co ta Claudia gada, przecież słyszałam jak mówił, że jego dziewczyną jest jakaś Caitlin, nie Caroline tylko Caitlin. Więc wszystko chyba wiadome ... 

~ Oczami Claudii ~
 Caroline już zaczyna mnie wkurzać, jak nie otworzy tych drzwi, to je rozpierdolę. 
Kurwa, miałam nie przeklinać. To wszystko ma na mnie zły wpływ. 

~ Następnego dnia ~

~ Oczami Claudii ~ 
 Wstałam wcześnie, ubrałam się, lekko pomalowałam i pojechałam do chłopaków. 

~ Oczami Caroline ~
 Gdy obudziłam się była godzina 9:20, popatrzyłam na komórkę, było 20 sms i 10 nieodebranych połączeń. Nie czytałam, od razu usunęłam. 

~ Oczami Zayna ~
 Nie spałem całą noc, myślałem o Caroline. Tylko o niej, o tej całej sprawie... 
Postaram się to naprawić. 

~ Kilka godzin później ~

Claudia przyjechała do chłopaków, dużo rozmawiała z Zaynem, Harry był zły, bo do niego nawet się nie odezwała. 
Wieczorem Harry nie wytrzymał i wszedł do pokoju Zayna. Nikogo tam nie było, pokój był pusty. 

~ Oczami Caroline ~
Ktoś zadzwonił do drzwi, przed drzwiami stał bukiet kwiatów, w którym była karteczka z napisem: 
"Idź drogą z róż. Doprowadzi Cię ona do parku. xx" 
Podniosłam głowę i zobaczyłam przed sobą ścieżkę z wysypanych czerwonych róż. 
Szłam przez głąb lasu. W końcu doszłam do miejsca gdzie były pozapalane świece, płatki róż rozsypane, fontanna, na której siedział Zayn i Niall grający na gitarze. Zayn podszedł do mnie, wręczył różę i wszystko wyjaśnił. 
Patrzyłam mu prosto w hipnotyzujące oczy. Pochylił się nade mną i czule pocałował. 
- Kocham Cię, jesteś najważniejszą osobą w moim życiu. - powiedział. 
- Ja ciebie też. - odpowiedziałam i przytuliłam się do niego.
Zza drzew wyszli Harry, Claudia, Liam i Louis. Wszyscy usiedliśmy w okręgu dookoła Nialla grającego na gitarze i zaczęliśmy śpiewać. Spędziliśmy bardzo miły wieczór, postanowiliśmy, że zrobimy biwak. Taki spontaniczny, ale to dopiero jutro, dziś już jest za późno. 
Cieszę się, że pogodziliśmy się z Zaynem.
Kocham go. 


________________________________________________________

Cześć. 
Mamy nadzieję, że rozdział się spodobał. 
Serdecznie witamy nową czytelniczkę i ogólnie wszystkich, którzy to czytają pozdrawiamy ;*

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Rozdział 18.

Rozdział 18
"After party" 

Poszliśmy na salę, gdzie odbywała się impreza po gali. Cieszyliśmy się, że będziemy mogli zabawić się bez stałej kontroli, bez napadów fanów. 
Weszliśmy, a chłopcy już podbiegli do barku. Caroline i Claudia poszły usiąść.
Dziewczyny zajęły stolik obok ekipy "Piratów z Karaibów". Chłopcy po jakimś czasie wrócili z drinkami, a za nimi szedł sam Justin Bieber. Dosiadł się do nas i chłopcy zaczęli nas przestawiać. 
- Just, to Caroline. - pokazali na dziewczynę. 
- Cześć, miło mi. - powiedziała Caroline i przywitała się. 
- Mi też. - powiedział Just. 
- A to Claudia. - mówili pokazując na Claud. 
- Cześć. - powiedział Justin.
- Joł. - odpowiedziała Claudia.
Justin się zaśmiał i po chwili spytał patrząc to na Caroline to na Claudię: 
- A czemu wy takie podobne? 
- Niallerku, ja nie chcę cię znów urazić, ale on jest głupi, czy tępy? - spytała Claudia patrząc na roześmianego Biebera. 
- Nie obrażaj go! Skąd miał wiedzieć, że jesteście bliźniaczkami?! - zbulwersował się Niall. 
Claudia droczyła się jeszcze trochę z Niallem, ale potem już tylko na żarty. 
Wszyscy siedzieliśmy, rozmawialiśmy, piliśmy drinki i dobrze się bawiliśmy. 
Po godzinie, gdy wszyscy byli wstawieni poszli tańczyć. Liam i Louis tańczyli ze swoimi dziewczynami, Niall tańczył z Wiki, Zayn z Caroline, a Claudia z Justinem. 
Harry siedział przy stoliku i przyglądał się wszystkiemu. Po chwili podeszła do niego Caroline Flack, rozmawiali chwilę po czym ona wyciągnęła go na parkiet. Harry tańczył, ale cały czas patrzył zazdrośnie na Claudię. 

~ Oczami Harrego ~

Tańczyłem z Caroline, ale gdy tylko patrzyłem na Claudię to na raz wszystko odżywało. 
Kocham ją, ale ona dała mi do zrozumienia, że nie będziemy już razem. Ledwo zgodziła się na przyjaźń. 
Spierdoliłem wszystko i wiem o tym, i wiem też, że nie mam u niej najmniejszych szans, więc po co walczyć jak ma się od początku 0 szans, ale jednak chciałem spróbować. Zawsze jest jakaś minimalna szansa, i choćby jedna na milion to w końcu jest. 
Coś dotknęło moich ust. Momentalnie się ocknąłem i spojrzałem na kobietę, która mnie całowała. 
- Co to kurwa było? - krzyknąłem w jej stronę i wyszedłem. 
Nie obyło się bez świadków. Poszłem do domu. 

~ Oczami Claudii ~

Chodziłam po całej sali, szukałam Harrego. Nie było go. Pewnie wyszedł. Ktoś chwycił mnie za rękę. Była to moja siostra. Poszłyśmy razem tańczyć. Cały czas byłam zamyślona. "Co mu się mogło stać?" to pytanie cały czas chodziło mi po głowie. I znów z nim nie zatańczę ... 
Caroline chyba zauważyła, że coś jest nie tak. Dźgnęła mnie łokciem i wskazała w stronę stolika, ale jak to ja musiałam jej oddać i tak to wszystko się zaczęło. Potem była tylko dzicz, ale na sali jeszcze byłyśmy spokojne.

~ Kilka godzin później ~

Wróciliśmy do domu. Claudia i Caroline poszły do kuchni napić się wody. Caroline oblała niechcący Claudię. 
Claudia krzyknęła.
Chłopaki weszli do kuchni, bo wiedzieli, że będzie z tego III wojna światowa.  
Claudia wzięła karton mleka i wylała go na Caroline. Dziewczyna spojrzała na nią i rozbiła jej na głowie jajka. 
Chłopacy zaczęli obstawiać która wygra, nawet Eleanor i Danielle obstawiały. 
W powietrzu latało dosłownie wszystko, nawet Harry tam był i śmiał się. Gdy w powietrzu zaczęły latać norze, to chłopcy wkroczyli do akcji i rozdzielali dziewczyny, ale one nie dawały za wygraną, więc chłopcy wrzucili je do basenu. Dziewczyny wyszły i chłopaków popchnęły, teraz to oni byli w basenie. 
Claudia i Caroline nadal się szarpały, ale dla zabawy. 
- Zostaw włosy! - krzyknęła Caroline do Claudii. 
- To ty zostaw sukienkę! - odpowiedziała jej Claudia śmiejąc się.
Gdy dziewczyny przestały to nie mogły nic powiedzieć ze śmiechu. 
Harry tak zaczął się śmiać, że się poślizgnął i wpadł do basenu wytrącając przy tym Niallowi kanapkę z ręki. Nialler się zbulwersował i wskoczył do basenu na Harrego. 
- Idioto! Zrobisz mi nową kanapkę!  - krzyknął blondynek. 
- Dobra, dobra. - odpowiedział Harry. 
Wszyscy poszliśmy do salonu wtuleni w ręczniki. Wszyscy kogoś mieli, prócz Harrego i Claudii.
Po kilku minutach Caroline poszła z Zaynem na górę spać tak jak Liam z Danielle i Lou z Eleanor. Niall pożegnał się z Wiki i też poszedł. Została tylko Claudia i Harry. 
- Emm ... może ... umm ... obejrzymy coś? - spytał Harry pocierając ręką po karku. 
- Taa, spoko. Możemy. - odpowiedziała Claudia. 
Harry i Claudia oglądali horror "Droga bez powrotu 4". Claudia siedziała wtulona głową w ramię Harrego. 
- Fuuj, to ohydne. Wyłącz to, proszę. - powiedziała dziewczyna. 
- Sama chciałaś to oglądać ... 
- Ale już nie chcę. 
Harry przełączył na jakąś komedię i Claudia i loczek zasnęli wtuleni w siebie.
Nad ranem Caroline z Zaynem zeszli razem. Zobaczyli Claudię i Harrego przytulonych do siebie. 
- Jakie gołąbki. - odezwała się Caroline. 
- Noom. Ładny obrazek. - odpowiedział Zayn tuląc się do Caroline od tyłu { bez skojarzeń zboczuszki xd }, i całując w szyję. Nagle obudziła się Claudia, uśmiechnęła się i jeszcze wtuliła się w Harrego. Widać było, że Claudia za nim tęskni, że chciałaby do niego wrócić ... 
Caroline i Zayn przysiedli się do nich. Harry nadal spał, bo Claudia nie pozwoliła go obudzić. 
Po śniadaniu Claudia z Harrym poszli na spacer. Chodzili po plaży rozmawiając. W pewnym momencie Harry zatrzymał się i ze spuszczoną głową powiedział: 
- Kocham Cię. 
- A myślisz, że ja ciebie nie? - Harry na te słowa podniósł głowę do góry, przyciągnął Claudię do siebie i ja pocałował. 
Chwycili się za rękę i poszli do domu. Gdy weszli trzymając się za rękę wszyscy patrzyli na nich z miną typu: wtf?! 
- My jesteśmy razem. - powiedział uśmiechnięty Harry. 
- I dobrze! - krzyknęła Caroline, która siedziała na kolanach Zayna. 
- Ja i marchewki cieszymy się. - powiedział marchewkoholik Lou. 


______________________________________________________________

Cześć <3
wiecie jak tęskniłyśmy ;)
boże, jakie to uczucie pisać znów rozdział po takiej przerwie, szok ;D

 

środa, 6 czerwca 2012

Infooooo.

Cześć wszystkim ♥ 
Chciałybyśmy tylko napisać, że zawieszamy bloga na kilka dni, 
z powodu problemów technicznych. Wiecie, długi weekend i wogóle.
Przepraszamy :)

sobota, 2 czerwca 2012

Rozdział 17.

Rozdział 17
"My tu nie pasujemy" 

- Jaka sprawa? - zapytała Caroline. 
- Zaśpiewanie z nami na koncercie? Albo którymś z nas. - ciągnął Harry. 
- Wiecie my się znamy na śpiewaniu i mówimy, że na prawdę macie talent. - powiedział Zayn. 
- Jaja sobie robicie? Ja i scena to najgorsze co może być ... - powiedziała Claudia. 
- Ale przecież na waszych urodzinach byłaś na scenie i było spoko ... - powiedział Niall. 
- No dobra, ściemniałam. - przyznała się Claudia. 
- A ty? - spytał Zayn Caroline. 
- Mogę spróbować ... - powiedziała niepewnie dziewczyna. - A kiedy ten koncert? 
- Jutro, na gali. - powiedział Liam. 
- Okej. - powiedziała Caroline. - Claudia ... musimy sukienki kupić ... - powiedziała do siostry, ale Claudii nie było w domu. - Gdzie ona? 
- Poszła na pole, zapalić zapewne. - powiedział Harry. 
- Dałaby sobie spokój z tymi fajkami. - powiedziała Caroline. 
- No. - powiedział Harry. 
Następnego dnia dziewczyny poszły do sklepów, żeby znaleźć 2 sukienki, na galę i na koncert. Po kilku godzinach wróciły z zakupami w ręku. 
- O której jest gala? - zapytały.
- O 18 musimy jechać, a gala o 20. - odpowiedział Niall. 
- Mamy tylko 2 godziny! - krzyknęła spanikowana Caroline. 
Dziewczyny pobiegły na górę się szykować. 
- Harry, lalusiu! Wychodź z tej łazienki! Też jej potrzebuję, a wszystkie inne są zajęte! - krzyknęła Claudia dobijając się do drzwi. 
- Jak chcesz to możesz wejść! Mi nie będziesz przeszkadzać! - odkrzyknął chłopak. 
- Harry, no! - poprosiła Claudia. 
- Drzwi są otwarte ... - powiedział chłopak. 
- Jak wyjdziesz to cię zabiję! - powiedziała Claudia po czym zaczęła się śmiać. 
Claudia usiadła pod drzwiami i czekała. Wszyscy byli już gotowi ... 
W końcu Harry wyszedł, a Claudia weszła. 
- Schodźcie, jedziemy! - krzyknął Zayn. 
Po pięciu minutach dziewczyny zeszły. Chłopaki patrzyli na nie mówiąc: "Ale ślicznie."
Poszliśmy do auta i pojechaliśmy. Rozmawialiśmy. 
- Jaką piosenkę będziemy śpiewać? - zapytała Claudia. 
- Właśnie, wogóle nie ćwiczyliśmy ... - powiedziała Caroline. 
- Od czego jest improwizacja. - zaśmiał się Zayn. 
- Myśleliśmy o What makes you beautiful, zwrotki znacie, w refrenie wam pomożemy. - powiedział Liam. 
- Musicie tylko podzielić się zwrotkami. - powiedział Nialler. 
- Ja biorę Zayna i Liama! - krzyknęła Caroline i wystawiła Claudii język. 
- No to mi zostają Harrego ... - westchnęła Claudia. 
- Oj tam. - powiedział Harry uśmiechając się do Claudii. 
- Dasz radę moją zwrotkę? - zapytał Zayn Caroline. 
- No baa. - odpowiedziała Caroline po czym pocałowała go. 
- Poćwiczcie w aucie. - powiedział Louis. 
Dziewczyny zaśpiewały, a chłopaki z nimi refren.
- Wyszło świetnie! - powiedział Liam.
- Dziękujemy .. - powiedziała Claudia.
- A wasze dziewczyny będą ? - spytała Caroline Liama i Louisa.
- Tak, ale przyjdą dopiero po koncercie. - powiedział Liam.
- Też nie mogą się doczekać wreszcie was poznać. - zaśmiał się Louis.
Auto się zatrzymało, dookoła było widać tylko błysk fleszy.
- Bądź miła. - powiedziała Caroline do Claudii.
- Okaże się. - odpowiedziała dziewczyna i wysiadła za Harrym.
Caroline wyszła za Zaynem, który od razu chwycił ją za rękę i uśmiechnął się. Szliśmy czerwonym dywanem, a wszyscy robili nam zdjęcia. 
Louis i Niall szli pozując do zdjęć. Przeszliśmy do budynku co było mnóstwo gwiazd.
- My tu nie pasujemy. - powiedziała Caroline.
- Pasujecie, jesteś moją dziewczyną i muszę się pochwalić jakim jestem szczęściarzem. - uśmiechnął się do niej Zayn. 
Do Nialla podeszła do Wiki, przytulił ją mocno i poszli usiąść, Liam, Louis, Harry i Claudia tez poszli. Zayn z Caroline jeszcze trochę rozmawiali po czym dołączyli do reszty.
Zaczęło się rozdawanie nagród. Była kategoria "Najlepszy teledysk roku". Kandydatami byli chłopcy, nagle powiedzieli, że "W kategorii Najlepszy teledysk roku wygrywa.. One Direction!".
Chłopcy się bardzo ucieszyli. Poszli na scenę odebrać nagrodę. Wiki, Caroline i Claudia biły mocne brawa. 
- Chcieliśmy podziękować wam wszystkim. - zaczął Daddy Direction.
- Naszym fanom, którzy nas kochają! Ta nagroda jest wasza! - dokończył Harry i chłopacy zeszli ze sceny przybijając fanom piątki. Usiedli.
Było jeszcze dużo innych kategorii, oni wygrali jeszcze 2. W końcu nadszedł czas koncertu. Caroline i Claudia poszły do garderoby i Caroline założyła <to>, a Claudia <to>.
Dziewczyny siedziały w garderobie i ćwiczyły piosenkę czekając na chłopaków. 
Po chwili cała piątka wpadła do garderoby zatrzaskując drzwi. Byli... nie do końca ubrani...
- Wtf ?! - zdziwiła się Claudia.
- Sorry, ale... tu są myszy! - pisnął Niall.
Dziewczyny zaczęły się śmiać.
- Bo wpuścimy wam tu jedną. - postraszył Harry, dziewczyny w momencie przestały się śmiać.
- Za 5 minut wychodzicie. - powiedział jakiś koleś i wyszedł.
Chłopacy ubrali się do końca i wszyscy poszli za scenę.
- A teraz... najbardziej oczekiwany koncert wieczoru... Uwaga... One Direction!- wszyscy zaczęli głośno klaskać, chłopcy wbiegli na scenę. - I ich goście specjalni: Caroline i Claudia Arias! Wielkie brawa! - weszłyśmy na scenę, chłopaki podali nam mikrofony.
- Bez stresu. - szepnął Zayn do dziewczyn. Zaczęliśmy śpiewać: 

(Caroline)
You're insecure
Don't know what for
You're turning heads when you walk through the do-o-or
Don't need make-up
To cover Up
being the way that you are is eno-o-ough

(Claudia)
Everyone else in the room can see it
Everyone else but you-u

( wszyscy )
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know you're beautiful!
If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, you're beautiful!
Kno-o-ow
That's what makes you beautiful!

(Caroline)
So c-come on
You got it wrong
To prove I'm right I put it in a so-o-ong
I don't know why
You're being shy
And turn away when I look into your e-e-eyes...

(Claudia)
Everyone else in the room can see it
Everyone else but you-u

(wszyscy)
Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know, you're beautiful!
If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
Kno-o-ow
That's what makes you beautiful!

(wszyscy)
Na Na Na Na
Na Na Naaaa
Na Na
Na Na Na Na
Na Na x2

(Claudia)
Baby You light up my world
like nobody else
the way that you flip your hair
gets me overwhelmed
but when you smile at the ground
it ain't hard to tell

(wszyscy)
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!

Baby You light up my world like nobody else
the way that you flip your hair gets me overwhelmed
but when you smile at the ground it ain't hard to tell
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
If only You saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
Kno-o-ow
You don't know, You're beautiful
Kno-o-ow

(Claudia)
That's what makes you beautiful! 

Po skończonej piosence wszyscy zaczęli bić brawa na stojąco.
Zaśpiewałyśmy jeszcze z chłopakami kilka piosenek.
Zeszliśmy ze sceny i wszyscy się przytulili. Na scenę wszedł jakiś chłopak.
- Jakie dziecko! Ciota jakaś... - zaśmiała się Claudia.
- Claaudiaa! Znów klniesz! - krzyknął Liam.
- Claudia! Obraziłaś Justina! Obrażam się! - krzyknął Niall.
- Sorry. Nie chciałam. - powiedziała Claudia.
Wszyscy byli bardzo zadowoleni z koncertu.
Chłopcy powiedzieli, że są z nas dumni.



______________________________________

Witamy! Dziś długi rozdział:) Miał być wczoraj, ale jest dziś!:)
Klaudia nie chciała obrazić Justina B. :)

czwartek, 31 maja 2012

Rozdział 16.

Rozdział 16
"Ona nie jest twoja" 

~ Kilka tygodni później ~

Wakacje się skończyły, chłopaki pojechali w trasę, a my do szkoły. 
Siedziałyśmy w swoich ławkach, znaczy Caroline siedziała, bo Claudia znów poszła do dyrektora. Caroline nie bardzo ogarniała jeszcze to wszystko. Nadal nic nie pamiętała. Nauczyciele starają jej się pomóc. Claudia po rozstaniu z Harrym jest chamska i dlatego musiała już iść do dyrektora. 
Na przerwie Claudia jest cały czas z siostrą, nagle podchodzi do nich Zick.
- Czego tu szukasz?! - zapytała zła Claudia. 
- Słyszałem, że moje kochanie nic nie pamięta ... - powiedział z zadziornym uśmiechem Zick. 
- Odwal się od niej, ułomny człowieczku. Ona ni jest twoja! - krzyknęła Claudia i wzięła siostrę. 
- Kto to był? - spytała Caroline. 
Claudia opowiadała siostrze wszystko, jednak Caroline nadal nic nie świtało, ale mimo to postanowiła trzymać się z daleka od Zicka. Po szkole dziewczyny wróciły do domu, nie wiedziały co robić, zawsze robiły coś z chłopakami. 
- Wiem! Zróbmy obiad. - krzyknęła Claudia.
- No dobrze. 
Dziewczyny zaczęły gotować, Claudia chciała, aby siostra coś sobie przypomniała. Mało co to dawało. 
Claudia i Caroline po ugotowaniu i zjedzeniu obiadu zasiadły przed telewizorem i zaczęły oglądać kanał muzyczny, leciała właśnie piosenka "One Thing". Claudia zaczęła cicho podśpiewywać, po chwili Caroline dołączyła do niej. Claudia była zdziwiona, że siostra nic nie pamięta, ale zna słowa piosenki. 
- Skąd to znasz? 
- Nie wiem, jakoś znam. - odpowiedziała Caroline po czym się uśmiechnęła. 
Po kilku dniach, Caroline weszła do pokoju Claudii. była zadowolona jak i zszokowana. 
- Claaaudia! - Caroline skakała jej na łóżku. - Przypomniałam sobie!
Claudia zrobiła się radosna. 
- No to dzwonie poinformować Zayna. - odpowiedziała jej uśmiechnięta Claudia. 
< Rozmowa > 
Zayn: Haallo?!
Claud: No co taam?!
Zayn: A no bardzo ... hmm ... interesująco? 
Claud: To ty mnie się pytasz?! 
Zayn: A nie wiem ... a co tam?! 
Claud: Normalnie odjebiesz jak ci coś powiem, ale lepiej usiądź!!
Liam: Claudia! Znów przeklinasz! 
Claud: Oj tam, oj tam!
Zayn: Sieedze! 
Claud: Caroline sobie przypomniała wszystko! Kminisz to, kurwa?!
Liam: Claaudiaa! 
Claud: No już, już ... 
Zayn: Pierdolisz!? 
Liam: Zayn, ty też!? 
Zayn: Oj tam, oj tam ... Ale serio mówisz!? 
Claud: Woow! Daje ci ją ... 
Caro: Hallo? 
Zayn: Caroline! Serio?! 
Caro: Tak, dużo już przypomniałam sobie. 
Zayn: To dobrze, my za niedługo wrócimy. Harry Claudię pozdrawia. 
< Koniec rozmowy > 
- Harry Cię pozdrawia. - powiedziała Caroline do Claudii. 
- Niech se kija w dupe wsadzi. - powiedziała Claudia. 
- Claudia! To nadal nasz przyjaciel! - krzyknęła Caroline. 
- Może twój ... - odpowiedziała Claudia i usiadła przed tv. 
- Postaraj się go zrozumieć, ta laska mu w głowie zawróciła. Wiem, że cię zranił, ale daj mu szansę, jako przyjacielowi. 
Claudia długo nas tym myślała. "Dać szansę, czy nie?!" To tylko chodziło jej po głowie. 
- Ale ja nadal go kocham ... dlatego go nienawidzę, nie potrafię patrzyć na niego obejmującego inną ... rozumiesz?! - Claudia spojrzała smutno na siostrę. 
- I to dlatego stałaś się taka chamska? Dlatego, że boisz się miłości? - spytała ją Caroline, na co Claudia wzruszyła ramionami. 
Po kilku dniach chłopaki wrócili. Caroline rzuciła się na szyję Zaynowi, mocno przytuliła i pocałowała. Claudia przywitała się z każdym prócz Harrego i od razu poszła do pokoju. Caroline rozmawiała z Harrym, opowiedziała mu całą rozmowę z Claudią. Chłopak był zszokowany, nigdy o tym tak nie myślał. Poszedł na górę i cicho zapukał do drzwi dziewczyny. 
- Jeśli ty to nie Caroline, to nie wchodź! - krzyknęła Claudia przez drzwi, ale mimo to Harry nacisnął klamkę i wszedł do pokoju. 
Claudia podniosła głowę i gdy zobaczyła chłopaka rzuciła w niego z całej siły poduszką. 
- No tak, należało mi się, pogadamy? - spytał zamykając drzwi. 
- Nie. - odpowiedziała dziewczyna. - Nie mamy o czym.
- Uwierz, mamy ... - powiedział Harry. - Ja cię przepraszam za wszystko. Byłem dupkiem, nie rozumiałem twoich uczuć ... Wybaczysz? 
- Mówiłam, że zniszczymy tylko tą przyjaźń i miałam rację. - powiedziała cicho Claudia. 
- Ale spróbujmy. - nalegał Harry. 
- Dobra, masz ostatnią szansę, ale nie wyobrażaj sobie za dużo. 
- Dzięki, dzięki. 
Claudia zeszła z Harrym do wszystkich. 
Liam wypytywał Caroline, żeby dowiedzieć się czy na pewno wszystko pamięta. Louis śmiał się z nich cały czas. A Niall jadł budyń. 
- Macie marchewki?! - wykrzyknął znienacka zaniepokojony Louis. 
- W lodówce jeszcze jakieś były ... - powiedziała Claudia. 
Louis pobiegł po marchewki. 
- Wiem! - krzyknął Niall. - Zróbmy karaoke! 
- Hmm ... nawet dobry pomysł ... - przyznał Liam. 
- Jestem za! - krzyknął Louis z kuchni. 
Pierwsi zaczęli śpiewać Louis z Niallem, "Love the way you lie" jak to powiedzieli zaśpiewają to z "miłością". Louis śpiewał, a Niall rapował. Następnie zaśpiewali w trójkę Liam, Harry i Zayn. A na końcu Caroline i Claudia. 
- Ale my nie umiemy. - powiedziała Claudia. 
- Śpiewać, śpiewać. - powiedział Liam. Dziewczyny zaśpiewały "Call me maybe". Chłopaki nie wiedzieli, że one tak umieją zajebiście śpiewać. 
- Zajebiście! A wy mówiłyście, że nie umiecie. Macie talent. - mówili chłopcy. 
- A weźcie się od nas, my wyjemy do księżyca, a nie śpiewamy ... - powiedziała Claudia, na co Caroline się zaśmiała. Louis szepnął coś do Harrego. 
- Jest sprawa ... - zaczął loczek. 



__________________________________________________________

Cześć i narka. xx
Nie ma co pisać, więc Miłego czytania ;* 

środa, 30 maja 2012

Rozdział 15.

Rozdział 15
"Ona da radę"

Lekarz wszedł na salę i zaczął badać Caroline. 
- Wiesz jak się nazywasz? 
- Nie. 
- Ona straciła pamięć. - oznajmił lekarz. 
Wszyscy byli w szoku, nie mogli tego pojąć, że ona nic nie pamięta. 
Caroline po tygodniu wyszła, nadal nic nie pamiętała. Wiedziała tyle co opowiadali jej przyjaciele. Wiedziała, że jest z Zaynem i że go kocha. 
Claudia na powrót porzuciła uczucia  i stała się chamska. Dla wszystkich, oprócz Caroline. To była nadal jej siostra. 
Zayn, Claudia i Caroline siedzieli w salonie i starali się powrócić wspomnienia dziewczyny. Pokazywali jej zdjęcia, filmiki, koncert na urodziny dziewczyn, basen ... 
- Nic. - powiedziała smutna Caroline. 
- Dasz radę, my cię nie zostawimy. - odpowiedziała jej siostra. 
- Mam do was pytanie. Odpowiecie mi? - pytała zdezorientowana Caroline. 
- Pytaj, śmiało. 
Caroline trochę się zawahała lecz w końcu zapytała. 
- Co się stało, że nic nie pamiętam, czemu mnie wszystko boli? 
Claudia spojrzała na Zayna, a on skinął lekko głową. 
 - Jechaliście z Zaynem autem, pokłóciliście się, zjechaliście na przeciwny tor jazdy, i ... - powiedziała Claudia ze łzami w oczach. 
- Wjechała w nas ciężarówka. - dokończył za nią chłopak. - Przepraszam, naprawdę przepraszam. - Zayn uklęknął przed Caroline. - To wszystko moja wina. Czy wybaczysz mi kiedyś? 
- Tak, to nie twoja wina. - mówiła Caroline. 
Zayn i Claudia wiedzieli, że Caroline nie najlepiej się czuje, bo ona nic nie pamięta, na pewno nie czuje się pewnie w ich towarzystwie. 
Do pokoju wszedł Liam. 
- I co tam, jak się czujesz? - zapytał Caroline. 
- Boli mnie wszystko. - odpowiedziała cały czas z tą samą miną Caroline. 
Claudia z Zaynem wyszli na fajki, a Liam teraz rozmawiał z Caroline. 
- Ona da radę. Musi. - mówiła Claudia. 
- Jest silna, musi dać radę. - odpowiedział smutno chłopak. 
Liam mówił Caroline o jej dzieciństwie, o Harrym, pokazywał zdjęcia, wszystko. Dziewczyna przeglądała wszystko z zafascynowaniem. 
- A to kto? - zapytała Caroline pokazując na zdjęcie. 
- Ty, twoja siostra czyli Claudia, a ci których pokazujesz to wasi rodzice. 
- Źle się czuje, chcę się położyć. Zaprowadzisz mnie? 
- Tok. Oczywiście. 
Liam odprowadzał Caroline, która ledwo stała na nogach do pokoju. Liam odszedł, a jego miejsce zajął Zayn. Położył się obok Caroline. 
- Kocham Cię. - szepnął jej Zayn na ucho. Dziewczyna nie odpowiedziała, nie pamiętała, nie wiedziała czy też kocha.  
Zayn mimo wszystko przytulił mocno Caroline i zasnęli. 
Nad rankiem Caroline wcześnie się obudziła, musiała iść do łazienki gdy wstała nie mogła ustać, przewróciła się. 
- Kurr. - powiedziała. 
Claudia  usłyszała to i weszła do pokoju, Zayn też się obudził. 
- Co się stało? - spytała zaspanym głosem Claudia. 
- Nie wiem, nie mogę chodzić. - powiedziała cicho Caroline.
Claudia podbiegła do niej i podnieśli ją z Zaynem. 
- Boli cię coś? - spytał ją chłopak, a Claudia pobiegła po Liama. 
- Głowa, nogi i ręka no i trochę brzuch. - odpowiedziała Caroline. 
Do pokoju przyszedł Liam. 
- Ona powinna odpoczywać. - od razu odezwał się. 
- No to do łóżka. - powiedział Zayn trzymając Caroline z Claudią. 
Zayn został z Caroline, a Claudia z Liamem poszli na dół. 
Liam usiadł z resztą chłopaków, a Claudia wyszła z domu, do późnego wieczoru chodziła po mieście. Gdy wróciła do domu na kanapie zastała Harrego całującego się z Majką. Gdy ją zobaczyli przestali. Claudia była zdenerwowana. Pierwsze co powiedziała, to:
- Co ta plastikowa kurwa robi w moim domu?! 
Coś się w niej zagotowało. Podeszła do kanapy i krzyknęła:
- Co wy tu ... ?! Wogóle ... ?! W moim domu ... ?! 
Claudia spojrzała na Majkę i wkurzyła się jeszcze bardziej. 
- Tak się chuju zabawiasz!? Najpierw mi coś dajesz, a potem tej suce!? Dupek ... - powiedziała i wybiegła z domu trzaskając drzwiami. 
- O co jej chodzi? - zapytała Majka. 
Do domu znów weszła Claudia. 
- Stop, to mój dom, wy się wynoście! - krzyknęła Claudia w stronę Majki i Harrego. 
Przybiegł Niall. 
- Cicho! Caroline się dopiero uśpiła. 
- Będę cicho gdy to z mojego domu wyjdzie. - powiedziała Claudia pokazując na Majkę. 
- Ona jest ze mną. - powiedział groźnie Harry. 
- W moim domu!? - krzyknęła Claudia. 
- Claudia! - krzyknął Niall. 
- Za godzinę wracam. Jej ma tu nie być! - powiedziała Claudia i wyszła z domu. 
Minęła godzina. Claudia wróciła do domu, na kanapie nie było Harrego i Majki tylko Niall i Wiki. 
- Są? Czy poszli? - zapytała Claudia. 
- Poszli, poszli. - odpowiedział Niall. 
Claudia poszła do Caroline. 
- Co się stało? - spytała Caroline. 
- Nic, nic. Mniejsza o to. - powiedziała Claudia siadając na łóżku. 
- Claudia, nie kłam. Widzę, że coś cię gryzie. 
Claudia opowiedziała siostrze całą historię, Caroline była lekko zdziwiona. Coś zaczęło jej świtać. 


_________________________________________________________________

Siema ;3
Majkaaa! Wielkie sorry, jeśli cię uraziłyśmy, na prawdę, nie chciałyśmy, po prostu nie miałyśmy innego pomysłu, mamy nadzieję, że się nie obrazisz ;**