wtorek, 13 listopada 2012

Rozdział 37.

Rozdział 37
" Laski ( Louis i Niall ) nadal ryczeli  "
 
Claudia poszła do ogrodu.
- Pakuj swoje manele miśku, lecimy do chłopców. - powiedziała.
- Co ?! Po co .. jak ma mnie okłamywać, to dziękuję..
- Dowiemy się wszystkiego. Harry obiecał. Chodź.
- No nie wiem ..
- Chodź, a nie pierdol..
Dziewczyny poszły do pokoi i spakowały się.
Po chwili przyjechała taksówka i zawiozła je na lotnisko. Gdy były na miejscu podbiegło dużo fanek chłopców.. Dziewczyny porobiły sobie z nimi zdjęcia i czekały na samolot. 
Lot był bardzo długi, trwał około 11 godzin, gdy dziewczyny wreszcie były na miejscu Liam, Niall i Louis czekali na lotnisku.
- Czeeeeeść ! - krzyknął ucieszony Niall przytulając dziewczyny, aż się biedny popłakał, przyszli też Lou z Liamem i także się przytulili.  
- Nie widzieliśmy się 2 miesiące, tak tęskniłem. - mówił Louis tuląc dziewczyny.
- Cześć Caroline. - pocałował ją w policzek. - Cześć Claudia. - pocałował w policzek Claudię Liam.
- No cześć miśku. - zaśmiała się Caroline.
- Co tam u was słychać? - spytał Louis biorąc walizkę Claudii, a Niall wziął od Caroline. W samochodzie dużo rozmawiali, a kiedy dojechali pod hotel nikt się nie odezwał.
Harry z Zaynem siedzieli w pokoju i nie rozmawiali ze sobą.
- Patrzcie kto przyjechał. - krzyknął Niall pokazując w drzwi.
Gdy Zayn z Harrym zobaczylu dziewczyny barzo się ucieszyli. Zayn wstał o kulach, Harry ledwo dał radę.
- Harry usiądź. - powiedziała Claudia, chłopak położył się z powrotem na kanapie.   
Claudia podeszła do nieg i go przytuliła.
- Śmierdzi od ciebie fajkami. - powiedziała dziewczyna.
- Wydaje ci się. - odpowiedział Styles.
Zayn podszedł do Caroline i chciał ją przytulić, ale ona ominęła go i poszła usiąść na fotelu.
Zayn zrobił smutną minę i poszedł do kuchni, usiadł na stole. 
- Pogadaj z nim. - powiedział Harry.
- Mhm . - powiedziała Caroline, wstała i poszła do kuchni. 
- Tęskniłem. - powiedział Harry tuląc Claudię.
- Ja też. - powiedziała dziewczyna. - Harry, powiedz mi.. co się stało. Błagam cię. 
Harry spojrzał na Claudię i chciał ją pocałować, ale ona się odsunęła.
 - Harry ..
- Spadliśmy ze schodów.
- Harry ..
- Spadliśmy ze schodów.
- Styles ..
- Spadliśmy ze schodów.
- To zdupcaj. - powiedziała wkurzona Claudia i wyszła z pokoju. 
- Jezu .. po co przed nimi coś ukrywanie? - spytał Niall.
Harry się nie odezwał.
- Zayn ..- zaczęła Caroline. Zayn na nią spojrzał. - Chyba musimy pogadać. - usiadła na blacie.
- Bardzo za tobą tęskniłem, a ty nawet nie chciałaś się do mnie przytulić..
- Bo mi nie chcesz powiedzieć prawdy, nie ufasz mi. - mówiła Caroline.
- Dobrze, powiem ci. - Zayn wziął głęboki wdech.
 
~Claudia~
Poszłam w stronę kuchni, już miałam wejść do środka kiedy usłyszałam głos Zayna.
- Poszliśmy do klubu, trochę wypiliśmy, a Harry już był najebany. Jakaś laska zaczęła go podrywać, rzuciła się na niego, a on nie protestował, bo był pijany. Następnego dnia pobili nas jej chłopak i jego kumple..
No nie .. obiecał .. obiecał nie pić ! Okłamał mnie.
- Tylko Caroline, proszę cię, nie mów tego Claudii, Harry boi się, że Claudia go zostawi, bo to była jego ostatnia szansa.. - kolejne słowa Zayna.
 
~*~
- Aha .. - powiedziała Caroline.- Okłamałeś mnie.
- Caroline.. To nie tak, ja mu obiecałem, a nie umiem cię okłamywać. Jesteś dla mnie wszystkim, nie chcę cię stracić.. - Zayn podszedł do niej i pocałował. 
Po chwili można było usłyszeć głośne krzyki.
- Ty jesteś jakiś .. no brak mi słow na ciebie ! - krzyczała Claudia. - Obiecałeś ! Obiecałeś nie pić! - powtarzała Claud. 
- Kochanie.. - zaczął Harry i chciał dotknąć ręki Claud.
- Nie dotykaj mnie. - powiedziała dziewczyna. - I do tego jeszcze kłamałeś..
- Claudia..
- Zostaw mnie, mam dość.
- Powiedziałeś jej ?! - popatrzył Harry na Zayna. - A może Caroline ? - popatrzył to na Zayna, to na Caroline.  
- Nie !! Podsłuchiwałam ich rozmowę !! Z cierpiałabym to, ale nie z cierpię, że mnie okłamywałeś!
- Przepraszam cię, ale bałem się.. bałem się, że mnie zostawisz.- mówił Harry.
Claudia pokręciła smutno głową i wyszła z pokoju, wybiegła z hotelu przebijając się przez tłu fanek i poszła do jakiegoś parku.
- Dziękuję ci bardzo. - powiedział wkurzony Styles w stronę Zayna.
- O co ci chodzi ?! Skąd miałem wiedzieć, że podsłuchiwała ?! Chłopie, to że masz problemy, to nie znaczy, że masz się na wszystkich wyżywać ! - wykrzyczał Zayn.
 
~Harry~
Może Zayn ma rację. Może jestem tchórzem, no, nawet nie może.. Na pewno .. A to nie jego wina i nie wina Caroline. Boję się, że stracę przyjaciela i Claudię.
 
~Zayn~
Styles tak mnie wkurwia, że ja pierdole, no ale to mój przyjaciel i powinienem go wspierać. Zostawiłem Caroline z Niallem i poszedłem do Harrego, leżał nadal na tej kanapie i gapił się na telefon.
- Co tam masz? - spytałem siedząc na fotelu.
- Zdjęcia. - odpowiedział ponuro.
- Stary .. - powiedziałem.
- Nie Zayn. - przerwał mi. - Przepraszam cię, miałeś rację, jestem tchórzem i w ogóle. Niszczyłem twój związek, żeby mi było dobrze. Na prawdę cię przeprasza. Caroline ! - zawołał.
- Słucham. - Caroline wyszła z innego pokoju.
- Przepraszam. - wyciągnął ręce w jej stronę, a ona podeszła i go przytuliła. 
- Jestem dupkiem. - powiedział i przysunął sobie poduszkę do twarzy. 
- Pójdę jej poszukać. - powiedziała Caroline po czym wyszła.
- No stary, weź się ogarnij. Mazgaisz się jak baba.
- Mówi się trudno i żyje się dalej.
- Styles. Bądź facetem..
- Mówiłem że mnie zostawi ..
 
~Caroline~
Gdzie ja mam jej szukać? W USA?! Nie wiem gdzie co jest! Ona zresztą też.. Co mam robić? Dzwonię do niej i dzwonię. Nie odbiera. Po drugim sygnale odrzuciła połączenie, a następnym razem już w ogóle wyłączyła telefon. Chodziłam różnymi uliczkami, pytałam ludzi, nikt jej nie widział...
Bałam się o nią, a jak się zgubiła?! Miałam same czarne myśli.
 
~Claudia~
Wrócić, czy nie? Postarać się zrozumieć, czy nie? Porozmawiać, czy nie? 
Mam mętlik w głowie..
Nie znam w ogóle ulic USA, nie wiem gdzie mam iść..
Rozumiem, że Harry się bał, bo miał ostatnią szansę, ale nie musiał kłamać.
Ale kłamał i przez niego mógł rozpaść się związek Zayna i Caroline, myślał tylko o sobie.. zaczął znów pić .. i pali.
Co się stało z moim Harrym?

~*~
Caroline wróciła do hotelu.
- Nie wiem gdzie mam iść, nie znam tego miasta, jest ogromne. - powiedziała zrezygnowana Caroline i usiadła na fotelu. 
- Wróci, musi to przemyśleć, a jak ci dam kanapkę, to się uśmiechniesz? - zaśmiał się Niall.
- Nie dziękuję, nie jestem głodna. Jedź, smacznego. - powiedziała Caroline po czym udała się do pokoju Zayna.
- Nigdzie jej nie ma. - powiedziała smutno.
- Znajdzie się, nie jest dzieckiem. - powiedział Zayn i spojrzał w oczy Caroline. - No chodź tu .. - wyciągnął ręce, a Caroline podeszła do łóżka i położyła się obok Malika.
- Tęskniłem tak bardzo, bardzo. - wtulił ją w swój tors.- Na ile przyjechałaś?
- Nie wiem .. zobaczę.
- A szkoła?
- Nie gadajmy o tym, proszę. - powiedziała po czym zaczęła całować Zayna. I w tym momencie do pokoju wszedł Louis.
- Oj przepraszam, to ja nie przeszkadzam. - zaśmiał się po czym wyszedł.
Wieczorem wszyscy udali się do salonu i zasiedli przed tv. Harry cały dzień leżał na tej kanapie, teraz też.
Po dłuższej chwili drzwi otworzyły się, a w nich stała Claudia.
- No .. wróciłaś .. - powiedziała Caroline patrząc na siostrę.
- Gdzie byłaś .. - spytał Niall. 
- Gdzie.. chodziłam.. - odpowiedziała Claudia.
Harry powoli podniósł głowę do góry, spojrzał na Claudię po czym znów walnął głowę w poduszkę.
- Harry .. - zaczęła Claudia i podeszła do kanapy. - Wybaczam ci, bo cię kocham, ale proszę cię przestań pić, palić i kłamać, to nie jest dużo...
- Dziękuję ci, bardzo. Obiecuję już na prawdę. Bardzo cię kocham. - powiedział loczek i uśmiechnął się. Claudia usiadła obok niego, a on położył głowę na jej kolana.
- No. - uśmiechnęła się Caroline i wtuliła się w Zayna.
- Nareszcie wszystko jest okej! To jak? Świętujemy? - krzyknął Lou, a wszyscy spojrzeli na niego zdziwieni. - Zły moment? Mhm.. to zróbmy maraton filmowy..
Wszyscy się zgodzili i z uśmiechem usiedli przed telewizorem.
- To co oglądamy? - spytał Liam.
Dziewczyny spojrzały na siebie i równo powiedziały:
- Titanica.
- Chcecie ryczeć? - zaśmiał się Liam.
- My też będziemy! - wtrącił równo Louis z Niallem. - Włączaj, a nie gadaj!
Liam włączył film, wszyscy wygodnie siedzieli na kanapie i oglądali.
Film ledwo się zaczął, a Louis i Niall wtuleni w siebie płakali jak dzieci.
- Ja pierdole, lepiej od nas. - zaśmiała się Claudia.
- Claudia .. - zaczął Liam.
- Oj daj już spokój.. nie mów że ty nigdy nie klniesz..- powiedziała Claudia, na co Liam machnął tylko ręką.
- Zamknąć się tam ! My tu oglądamy ! - krzyknął Louis, a Niall potwierdził.
- Jak dzieci. - zaśmiała się Caroline.
- Cicho ! - krzyknął Loui.
Wszyscy się już nie odezwali tylko oglądali.
Louis co jakiś czas pociągał na nosie, a Niall przecierał oczy.
Kiedy film się skończył wszyscy siedzieli cali zapłakani, nawet Zayn z Harrym, więc postanowili obejrzeć Muminki.
Laski ( Louis i Niall ) nadal ryczeli jak porąbani.
W pewnym momencie ktoś oświecił światło, które oślepiło wszystkich.
- Jooosh ! - krzyknęli wszyscy . - Zgaś to !
- O, to taki romantyczny klimat, ciemno, rozumiem. - zaśmiał się Josh.
- No, która godzina? - spytał Niall.
- Po północy, a co?
- O boże..
- Zayn, chodź spać. - powiedziała Caroline po czym pożegnała się z wszystkimi i poszła do pokoju Zayna.
- Harry.. idziemy? - spytała Claudia.
- Mhm.. pewnie. - powiedział po czym powoli z pomocą dziewczyny wstał i poszli.
- Oglądamy 2012? - spytał Louis Nialla.
- No pewnie ! - powiedział Horan po czym zasiedli na kanapie i przytuleni oglądali płacząc.
 

środa, 7 listopada 2012

Rozdział 36.

Rozdział 36
" Nie chcesz mnie .. "

Claudia wyciągnęła długopis z torebki i napisała swojego tt dziewczynie na czole, Caroline zrobiła to samo.
Sarah cała uradowana wyciągnęła karteczkę i także zapisała swój tt po czym dała dziewczynom.
Caroline i Claudia jeszcze chwile posiedziały w kawiarni i wróciły do domu.
- Nie chcę mi się jutro iść do szkoły..- powiedziała Caroline,
- To nie idziemy. - odpowiedziała Claudia.
- Ok, mnie pasuje.
Dziewczyny zrobiły obiad i weszły na tt, follownęły Sare i wbiły na konta chłopców Zayn miał napisane: "Złamana noga i kilka innych kości, auć. " a Harry: "Ta, fajnie, że z łóżka wstać nie mogę.."
Dziewczyny bardzo się wystraszyły.
- Co im sie stało ?!- niemal co krzyknęła Claudia.
- Nie wiem ?! - odpowiedziała jej Caroline.
Dziewczynom zadzwonił telefon, odebrały. To był Zayn.
Z: Cześć ślicznotki.
Caro: Co się stało ?
Z: Nic. Co by się miało stać?
Caro: Jesteśmy na tt i widzimy wasze wpisy.
Z: A to .. nic takiego. Mała sprzeczka.
Claud: Ładnie mi kurwa mała.
Z: nia martwcie się, nic nam nie jest.
Caro: Masz złamaną noge i inne kości.. A Harry nie może wstać z łóżka.. I my mamy sie nie martwić ?!
Z: Caro.. przecież nie umieramy, skarbek..
Caro: Zayn, nie skarbuj mi tu, tylko mów co się stało.
Z: Nic, na prawdę, ymm.. spadliśmy tylko ym.. ze schodów.
Caro: Zayn ..
Z: Caroline.. uwierz mi ..
Caro: Nie da się tak mocno połamać spadając ze schodów, chyba że spaliście ze szczytu wieży Eiffla.
Z: Nie masz do mnie zaufania?
Caro: To raczej ty nie masz, nie chcesz powiedzieć mi prawdy, ale dlaczego, co ?! - Caroline się zdenerwowała, telefon podała Claudii i wyszła z domu.
Claud: Zayn ..
Z: Gdzie Caroline?
Claud: Poszła, ponieważ nie potrafisz jej zaufać. - powiedziała spokojnie Claudia, rzuciła gdzieś telefonem i pobiegła za siostrą.
Caroline leżała na huśtawce w ogrodzie patrząc w niebo.
- Może on mnie już nie chce i dlatego mi nie ufa. - mówiła smutno Caroline.
- Caroline.. co ty mówisz? - przejęła się Claudia.
- Mówię, co myślę.
- To źle myślisz, błagam cie nie myśl tak. On cię kocha i zależy mu na tobie..
Caroline już się nie odezwała, Claudia wróciła do pokoju, wzięła telefon i zadzwoniła znów do Zayna.
Z: Tak?
Claud: Wiesz co mi Caroline powiedziała?
Z: Skąd mam wiedzieć?
Claud: Ona myśli, że jje nie chcesz, że jej nie kochasz i jej nie ufasz. Brawo Zayn.
Z: Ale ..
Claud: Ale zamknij się już, nie wiem, zadzwoń do niej, napisz, poproś żeby przyleciała, bo tęsknisz. - powiedziała Claudia. i rozłączyła się zostawiając Zayna samego z myślami.

~Zayn~
 Siedziałem na kanapie patrząc w ścianę. Ona myśli, że jej nie chcę, że jej nie kocham? Przecież ona jest dla mnie wszystkim, całym światem i kocham ją najbardziej na świecie. Tak bardzo za nią tęsknie.. Ja nie chcę żeby się martwiła..
Chciałbym jej wszystko powiedzieć, ale obiecałem Harremu. Nie mogę .. on się boi, że Claudia go zostawi, jak się dowie, a ona jest dla niego wszystkim. Bez niej to już nie jest ten sam Harry.
Wszedłem do pokoju Stylesa, leżał na łóżku i gapił się w telefon.
- Powiedziałeś jej? - spytał nie patrząc na mnie.
- Nie. Ale Caroline myśli, że jej nie kocham ...
- Przykro mi stary.
 - Ta.. nie potrafię jej okłamywać, a on myśli, że jej nie ufam, że jej nie kocham, bo nie chcę powiedzieć jej prawdy, a ty się po prostu boisz ! Claudia cię nie zostawi ! A to niszczy mój związek ! - wydarłem się i usiadłem na krześle, bo ledwo stałem. 
- Zayn, czy ty nie rozumiesz, to była moja ostatnia szansa, a ja zjebałem .. zresztą jak zwykle. Jak chcesz to proszę bardzo.. zniszcz mi życie. Nic ci nie stoi na przeszkodzie, powiedz im. - ciągnął Styles, a ja sam już nie wiedziałem co mam robić.
- Tylko, że teraz to ty mi niszczysz życie, to ty nie rozumiesz.. Claudia cię kocha, a ty możesz to wytłumaczyć... Ona taka nie jest.. Bo ty sobie wbiłeś do głowy, że cię zostawi.. Zrozum .. !
- Bo mnie już raz zostawiła. Rozumiesz jak sie wtedy czułem, jak ona wyjechała i nikt nie wiedział gdzie jest. Miałeś tak kiedyś? - mówił Harry.
Nie odezwałem się.
- No właśnie, a jeśli już tak bardzo ci niszczę życie, to powiedz jej, ale niech nie mówi Claudii.
- wtedy zostawiła cię, bo wróciła twoja była, Majka. I to z nią spędziłeś czas.. Stary, muszę jej powiedzieć, bo mnie zostawi. Ale ona nie powie tego Claudii.
- No ja nie wiem czy nie powie.. są siostrami i chcą swego dobra, na pewno sie wygada .. - powiedział ironicznie Harry.
- Nie mów tak o niej..
- To idź mi kurwa zniszcz życie ! - krzyknął Harry po czym zwinął się w bólu. - Nie potrafisz kurwa zadzwonić i powiedzieć, że kochasz ją najbardziej na świecie i że wdaliśmy się w jakąś bójkę z mięśniakami którzy je obrażali?! Nie potrafisz ?! 
- Nie kurwa żebyś wiedział! - wyszedłem kulejąc z gipsem na nodze trzaskając drzwiami.
- Co się dzieje ?! - spytał Louis. Ja tylko odpowiedziałem "nic" i poszedłem do swojego pokoju, miałem wszystkiego serdecznie dość. Jak on w ogóle .. zachowuje się kurwa jak dziecko .. pojebany, że ja pierdole..

 ~Harry~
 Kurwa, ten Zayn to mnie ładnie wkurwia..
Chwile po tym jak Malik wyszedł z mojego pokoju przyszedł Louis.
- Co się stało? A Zayna to co ugryzło? - dopytywał się.
- Nie wiem, może jakiś niedźwiedź. 
Czy może miał rację? Ze się boję? Taa.. aż sikam w majtki ..

~Claudia~
Caroline lezy tam cały czas, kurde, tak mi jej szkoda.. Dlaczego Zayn nie chce powiedzieć prawdy? Co ma do ukrycia? Postanowaiłam zadzwonić do Harrego, wybrałam jego numer i przyłożyłam słuchawkę do ucha.
Długo nikt nie odbierał aż w końcu odezwał się po drugiej stronie głos Harrego.
H: Słucham cię kochanie?
Claud: O co chodzi Zaynowi, czemu nie chce nam nic powiedzieć?
Harry nic się nie odezwał.
Claud: Słyszysz mnie?
H: Słyszę.
Claud: To powiesz mi coś? Cokolwiek ..
H: A co chciałabyś wiedzieć?
Claud: Harry.. Caroline leży na hustawce i płacze, czemu on nic nie chce jej powiedzieć, co zrobiliście, że ty się ledwo ruszasz, a Zayn ma złamaną nogę ?
H: A co wam Zayn powiedział?
Claud: Harry.. powiedz mi prawdę. Czego się boisz?
H: Niczego się nie boję, po prostu.. ja muszę kończyć..
Claud: Harry .. ja cię błagam ..
H: To nie rozmowa na telefon, weź Caroline i przylećcie, kocham cię i tęsknie. - powiedział po czym się rozłączył.
Co ich ugryzło?! Nikt nie chce nam nic powiedzieć ! Tak zrobię.. biorę Caroline i tak lecimy .. 

wtorek, 16 października 2012

Rozdział 35.

Rozdział 35
"Czyżbyś chciał przez to powiedzieć, że jesteśmy tłuste i grube?"

Pojawił się kolejny tweet od Liama; "No słuchamy. ". Caroline popatrzyła na Claudię z ich oczu można było wyczytać smutek i rozczarowanie.
- Robiłyśmy rozróbę w kuchni, czyli burrito i ktoś zadzwonił do drzwi,był to Jay i Nathan, zdziwiłyśmy się, bo ich nie znamy a oni wbijają i pytają kiedy wrócicie.. - zaczęła Claudia.
- Później zaprosili nas na imprezę, wcale nie chciałyśmy iść, ale poszłyśmy, i tu nasza znajomość się skończyła. - mówiła Caroline.
- Wierzycie nam? - spytała Claudia.
Nic nie odpisali.
- Wiecie jak bardzo nam na was zależy .. nigdy byśmy czegoś takiego nie zrobiły, oni nie chcieli odpuścić. A jeśli wierzycie mediom i tym, co piszą w internecie, to sorry .. - ciągnęła Caroline.
Po chwili pojawił się tweet: "Od Harrego; Tak bardzo tęsknię:(, od Zayna; Przyjedź do mnie, proszę ;( "
- Nie tylko ty tęsknisz.. - odpowiedziała smutno Claudia.
- Niedługo przyjadę, ale jeszcze nie teraz. - powiedziała Caroline.
Tweet od chłopaków; " 3mcie się, my spadamy. Kochamy i tęsknimy ;*".
- Noo .. Pa. Kocham. - powiedziała Caroline i zrobiła serce w dłoniach, Claudia zrobiła to samo. Dziewczyny jeszcze chwilę porobiły TC i skończyły.
- Co robimy? - spytała Claudia.
- Nie mam pojęcia.
- Jedziemy do rodziców?
- Możemy. 
Dziewczyn ubrały się, wsiadły w taksówkę i pojechały.
Po jakimś casie były już na miejscu. Podeszły do drzwi i zadzwoniły dzwonkiem. Otworzyła im ich rodzicielka.
- Witajcie dzieci. - ucałowała je w policzek.
- Cześć mamo. - odpowiedziały jednocześnie.
- Akurat trafiłyście na obiad. - uśmiechnęła się mama. - Chodźcie.
Dziewczyny weszły i usiadły przy stole.
- To co tam u was ciekawego słychać? - spytał tata.
- No, wszystko dobrze. - odpowiedziała Claudia.
- Trochę smutno, bo ch .. - Caroline przerwała, bo Claudia kopnęła ją w nogę.
- Ała .. - zaśmiała się Caroline, po czym Claudia również się śmiała.
- Czemu smutno? - dopytywał ojciec.
- Aaa.. no .. tak mi się powiedziało. - uśmiechnęła się Caroline.
- Humorki ciążowe. - zaśmiała się mama.
- No nie wiem, nie przekonuje mnie to. Powiedzcie prawdę, wiecie, że nam możecie powiedzieć wszystko.
- Wiemy ..
- A jak się trzymacie od wyjazdu chłopców? - spytała mama.
Dziewczyny spojrzały na siebie ze zdziwioną miną.
- Skąd wiecie?
- Dzieci, my też mamy internet. - zaśmiała się mama.
- Od keicy .. ? - spytała zdziwiona Claudia.
- Od kiedy nas zostawiłyście. - powiedział tata.
- Dziewczyny, powiedzcie, o co chodziło z tymi dwoma chłopcami przed waszym domem? - spytała mama.
Dziewczyny spojrzały na siebie ponownie.
- Dobrzy jesteście z tym internetem. - zaśmiała się Caroline.
- No .. mówcie, mówcie.
- Nic się nie działo, poszłyśmy z nimi, ale po godzinie wróciłyśmy. A media kłamią. - powiedziała Claudia.
- Dobra. To dobrze. - uśmiechnęła się mama.
Dziewczyny siedziały u rodziców do wieczora, kiedy już wracały do domu, zadzwonił telefon Caroline.
- Chłopcy ! - krzyknęła. - Skąd macie telefony?! 
Caroline długo rozmawiała z chłopcami, Claudia odchrząknęła.
- Ja też tu jestem.
- Cicho .. dam na głośno mówiący. - Caroline przełączyła.
- Cześć . - przywitała się Claudia.
- Cześć Claudia. - odezwali się.
- Ukradliśmy telefon. - powiedział Louis i zaczął się bardzo głośno śmiać.
- Grr .. Jesteście niegrzeczni. - zaśmiała się Caroline.
- Co tam u was? Masełka wy moje? - spytał Nialler.
- Masełka ?! - zdziwiły się dziewczyny.
- Czyżbyś chciał przez to powiedzieć, że jesteśmy tłuste i grube? - oburzyła się Caroline.
- Nie, nie nie .. jesteście piękne i szczupłe. - zaśmiał się Nialler. - Masełka, bo uwielbiam masło.
- A to dziękujemy miśku. - powiedziała Caroline.
- Jesteś kochany. - powiedziała Claudia.
- Co u was? - spytały dziewczyny.
- Wszystko dobrze, ale tęsknimy i chcemy wracać.. - powiedział Zayn.
- Właśnie przygotowywujemy się do koncertu, który będzie specjalnie dla was. - powiedział Harry.
- Ale jak to dla nas? - spytała Caroline.
- Zadedykowany. - powiedział Liam.
- Jesteście kochani. - powiedziały jednocześnie.
Nagle ich rozłączyło. 
- Co jest ? - spytała Claudia.
- Rozłączyli się. - odpowiedziała Caroline.
- Paul .. - powiedziały razem.
Gdy dojechały do domu, od razu każda z nich poszła do łazienki, a następnie spać.
Rano Caroline spojrzała na zegarek i zerwała się z łóżka.
- Claudia ! Wstawaj ! - krzyczała.
- A idź spać ! - powiedziała po czym przykryła głowę poduszką. 
- Jesteśmy spóźnione ! Szkoła zaczyna się za 2 minuty, a na pierwszej lekcji mamy ważny egzamin ! - krzyczała Caroline skacząc na łóżku siostry.
- O kurr.. - Claudia zerwała się jak poparzona. 
Dziewczyny zdążyły ze wszystkim w 5 minut, wzięły torby i pobiegły do szkoły.
Wbiegły do klasy i przeprosiły za spóźnienie. 
- Niestety moje panny, wiecie że nie toleruję spóźnień. Po jedynce i do pana dyrektora. - powiedział nauczyciel. 
Claudia nic sobie z tego nie zrobiła, ale Caroline było trochę smutno.
- Ja pierdolę .. - powiedziała Caroline, a Claudia ze zdziwieniem na nią spojrzała.
- TY klniesz? - zaśmiała się.
Nie kurwa, śpiewam,. nie słyszysz ? - odpowiedziała jej.
Dziewczyny pobiegały sobie jeszcze po szkole, pozamieniały gazetkę i poszły do dyrektora.
- Oo, witam pannę Arias ! Znów. - zwrócił się do Claudii. - A pani się tu nie spodziewałem.- powiedział do Caroline.
- A jednak jestem. - Caroline wzruszyła ramionami.
- To co dziewczyny nabroiły? 
- Nic .. spóźniłyśmy się na test.. Tylko 7 minut .. - powiedziała zbulwersowana Caroline.
- Tylko 7 .. - podkreśliła Claudia.
- Dobra, idźcie na resztę lekcji, test napiszecie za tydzień. - powiedział dyrektor.
Dziewczyny już chciały wyjść, kiedy je zatrzymał.
- Koza przez dwa tygodnie.
- Jest jeszcze lekcja, chodź do wc. - zawołała Caroline.
- Nie nawidze tej szkoły. - krzyknęła Claudia.
- Ja też..
Dziewczyny zamknęły się w wc, do którego po chwili weszła jakaś rudowłosa laska.
- Omg, o boże .. o jezu .. wyy ... wyyy .. jesteście dziewczynami chłopców z 1D. O boże !! - no jarała się jak głupia.
- Tak. Cześć, błagam, nie drzyj się tak. - powiedziała Claudia.
- Ok .. Wy chodzicie do tej szkoły ?! Ja jestem tu nowa ! 
- Tak, chodzimy. - powiedziała Caroline.
- Dacie mi autografy i zrobiccie sobie ze mną zdjęcie ?! I zeswatacie mnie z Niallem ! - jarała się ruda. - Boże ! Muszę zadzwonić do mamy !
Dziewczyny zrobiły zdziwione miny i jednocześnie weszły do kabiny wc.
- Damy jej autograf, ale nic więcej. - powiedziała Caroline, a Claudia przytaknęła.
Dziewczyny wyszły z kabiny.
- Damy autograf, ale nic więcej, ok? - uśmiechnęła się Caroline po czym wyciągnęła długopis, a rudowłosa wyciągnęła zeszyt. Dziewczyny podpisały się jej w zeszycie i z powrotem usiadły na parapecie. 
- Nie chce mi się już tu siedzieć. - powiedziała znudzona Caroline.
- To chodźmy, a poza tym mamy same luźne lekcje. - mówiła Claudia.
Caroline spojrzała na rudowłosą dziewczynę, która nadal tam była. 
- Chodźmy do kawiarni. - powiedziała Caroline.
- Idziesz z nami? - uśmiechnęła się Claudia w stronę dziewczyny.
- Oczywiście ! Tak w ogóle jestem Sarah. - wyciągnęła dłoń, którą Claudia i Caroline uścisnęły.
Dziewczyny wyszły ze szkoły w stronę kawiarni. Zamówiły po kawie i ciastku, trochę rozmawiały dopóki w telewizorze na przeciwko ich stolika puścili koncert chłopaków z wczorajszego koncertu. 
- Ten koncert dedykujemy Caroline i Claudii ! - krzyknął Zayn.
- Kochamy was ! - dodał Harry.
- I tęsknimy. - powiedział Niall.
- O boże, o boże.. Jakie to słodkie. - krzyknęła Sarah.
- Noom. - powiedziały jednocześnie Caroline i Claudia uśmiechając się. 
- Wiecie, nie mogę uwierzyć w to, że siedzę w kawiarni z dziewczynami mojego ulubionego zespołu. - mówiła radośnie rudowłosa.
- hehe. Miło nam. - odpowiedziała Caroline.
- Follownęłybyście mnie na twitterze, proszę, bardzo mi zależy .. połowę moich koleżanek follownął chociaż jeden z chłopców, a mnie nikt. - mówiła smutno. 
- No dobrze. - powiedziała Caroline.
- Zapisz nam gdzieś twój tt.

________________________________________________

Omnomnom *_*.
Nareszcie dodałam 35 - Karolina. ;pp
Komentujcie, czytajcie i polecajcie, bo za niedługo konkurs ! ;)

poniedziałek, 24 września 2012

Rozdział 34.

Rozdział 34
" Dziewczyny nas zdradzają.. " 

-Cieszymy się, że się zgodziłyście. - uśmiechnął się Jay.
- Przyjedziemy po was o 18. - powiedział Nathan, po czym obaj wstali i wyszli.
- Claudia, nie wydaje ci się to dziwne? - zaczęła Caroline idąc do kuchni.
- Nie wiem, a czemu miałoby być dziwne ? - spytała Claudia.
- Przychodzą tak nagle, nie znają nas, pytają na ile chłopcy pojechali, mówią, że im się podobamy i zapraszają nas na imprezę ? - mówiła Caroline licząc wszystko co mówi na palcach. 
- Nie wiem, może, a może przesadzasz.
- Raczej nie ..
- Daj spokój ..
- Już na tej gali się na nas patrzyli, ale przez tak długi czas kiedy byli chłopcy nie odzywali się, a teraz gdy chłopców nie ma oni nagle się opamiętali.. - ciągnęła Caroline.
- Teraz już chyba zaczynach przesadzać ..
- Nie przesadzam . Jeszcze wspomnisz moje słowa, zobaczysz.
- Nie mów tak, bo czuję się jak w jakimś filmie. - zaśmiała się Claudia i dziewczyny zaczęły sprzątać kuchnię.
Gdy kuchnia była czysta dziewczyny były zadowolone z siebie.
- Ok, 17.45 chodź się zbierać . - uradowała się Claudia.
- Noo .. - powiedziała nie chętnie i nie chętnie poszła się przebierać Caroline.
O 18.30 dziewczyny były gotowe.
- Czego się tak wystroiłaś ? Prawie ci tyłek widać. - powiedziała zirytowana Caroline.
- Co .. ? Wcale się nie wystroiłam i wcale mi tyłka nie widać ! - zbulwersowała się Claudia przeglądając się w listrze.
- Widać ci tyłek ..
- Wcale nie .
- Wcale tak.
- Pff ..
- Po co się tak stroisz.. nie rozumiem cię.
- Bo idziemy na imprezę z Nathem i Jay'em ?
- Taa .. - wzdychnęła Caroline.

~Harry~
Ciekawe co robią dziewczyny, zapewne siedzą same, zapewne tęsknią i się nudzą. Chciałbym być teraz tam u nich. Tak bardzo tęsknimy, nawet nie możemy zadzwonić, napisać ..
Włączyłem laptopa i przeglądałem strony plotkarskie, zaciekawił mnie jeden artykuł : " Caroline i Claudia Arias ".
Caytałem, i nie mogłem w to uwierzyć.
Pisali, że dziewczyny nas zdradzają, a na końcu było zdjęcie dwóch idiotów z The Wanted pod drzwiami dziewczyn. Zawołałem Zayna, przeczytał wszystko i bardzo się zdenerwował.

~Caroline~
Taa.. fajnie, siedzę na skórzanej kanapie w klubie, ale nie bawię się, nie mam ochoty. Claudia tańczy z Jay'em i Nathem. Chciałabym teraz wyjść stamtąd, zadzwonić do Zayna, ale nie mogę .. Nie zostawię tu Claudii .. I cały czas coś mi nie pasi z tymi kolesiami z The Wanted..

~Claudia~
Tańczyłam z chłopakami chociaż wcale mnie to nie bawiło, udawałam. Nie chciałam pokazać, że nie potrafię żyć bez Harrego, bo nie potrafię, jestem wtedy załamana, jest mi trudno. Caroline pewnie ma mnie za jakąś dziwkę, co się puszcza na prawo i lewo. Muszę z nią porozmawiać.

~*~
Wszyscy usiedli na kanapie, Caroline już nie mogła ochoty tam być, w ogóle nie podobało jej się to, ta cała sytuacja ..
- Sorki .. musimy iść. - wypaliła Caroline.
- Tak, Caroline ma rację, my już pójdziemy. - potwierdziła Claudia.
- No trudno, myśleliśmy, że może wpadniecie do nas na noc ..
- Nie, dziękujemy. - odpowiedziały razem dziewczyny.
- To może chociaż was odwieziemy ? - zaoferował się Nathan.
- Nie, przejdziemy się.
- Noo, nie dajcie się prosić ..
- Nie no, blisko mamy.
- Jak wolicie. To co, do zobaczenia?
- Zobaczymy jeszcze, ok?
Dziewczyny szybko wyszły i udały się do domu.
W domu weszły na laptopa, cały internet huczał od tego, że one zdradzają chłopców.
Była masa zdjęć, one w sukienkach, chłopaki pod drzwiami ..
To było straszne, a jak chłopcy to widzieli .. To byłoby najgorsze .. Do czego to wszystko doszło.
Weszły na twittera, tweet Harrego z 5 minut " Dlaczego ? ;( " i Zayna " To boli .. " dziewczyną łzy naszły do oczu . 
- Mówiłam.. - powiedziała Caroline.
- Teraz będziesz mi to wypominać ?!
Caroline ani Claudia nie odezwały się już więcej.
Claudia wzięła laptopa od Caroline i napisała " Fajnie, że wszyscy wierzą mediom, a nas się nawet nie spytają o zdanie -,- " .
- Wychodzę . - powiedziała Claudia, przebrała się w dresy i wyszła z domu.

~Caroline~
Nie wiem dlaczego to zrobiłam, nie powinnam obwiniać Claudii. Szybko przebrałam się i poszłam jej szukać, tylko gdzie ?! Przeszukałam kilka parków, jej ulubione kawiarnie, byłam w Nando's, ale to na nic. Nigdzie jej nie ma.
Usiadłam smutno na jednej z huśtawek.
- Chyba się poddaję. - westchnęłam smutno.
- Nie poddawaj się. Jeśli masz o co to walcz i nigdy się nie poddawaj. - powiedział czyjś głos.
- Tak. Przepraszam. - wstałam i podeszłam do osoby i mocno przytuliłam, wiedziałam, że to Claudia,zawsze poznam jej głos.
- Chodźmy do domy  . - powiedziałam.

~*~
-Claudia .. co teraz będzie, jeśli chłopcy .. 
- Zayn cię na pewno nie zostawi, nie jest taki .. 
- A Harry ? 
Claudia tylko spuściła głowę.
- Zmienił się, widać, że mu zależy. Mam nadzieję, że mnie nie zostawi. Bo co ja zrobię bez niego .. ? 
- Nie zostawi cię. Będą rozczarowanie tym, ale raczej nas kochają. - Caroline rozpłakała się.
- Mała nie płacz. Będzie dobrze. - pocieszała ją siostra.
- Nie mają jak zadzwonić, żeby im powiedzieć .. 
- Wiem .. - zaczęła Claudia. - Napiszemy im na tt żeby jutro o 10 rano wbili na twittera, zrobimy twitcama i wszystko wyjaśnimy im, dobrze?
- No nie wiem, a jak nie wejdą ? ..
- Wejdą. Obiecuję.
Dziewczyny posiedziały jeszcze przez chwilę po czym wróciły do domu i poszły spać.
Nad ranem Claudia wstała pierwsza, myślała, że jest 9 - 10 rano, lecz była 14 po południu, udała się do pokoju Caroline, spała.
- Caroline .. wstawaj. - biła ją poduszką.
- Nie, idź ! - odrzuciła poduszkę.
- Miśku, już jst 14!
- Co ty pierdolisz ?! - krzyknęła Caroline, a gdy się zorientowała co powiedziała szybko zasłoniła usta.
- Chodź, szybko ! - Claudia zaciągnęła Caroline przed laptopa.
- Nie chce mi się . - mówiła Caroline, którą ciągła za nogi w łóżku Claudia . - Chcę spać.
- Cicho, chodź robimy TC . 
- Skąd wiesz jaką oni mają teraz godzinę ? 
- Normalną ! Godzina jak godzina ! Szybko !
Claudia zaciągnęła siostrę i okazało się, że Liam jest na twitterze.
Dziewczyny włączyły kamerkę i zaczęły mówić.
- Cześć. - przywitały się.
- Robimy tego twitcama tylko żeby się jakoś skontaktować z chłopcami i wyjaśnić całą sytuację.
- Wybaczcie, że jestem ledwo żywa, to coś mnie z łóżka wykopało. - powiedziała Caroline pokazując na Claudię i ziewając.
Claudia się tylko zaśmiała.
Na twitcamie było już grubo ponad 4000 obserwujących, zauważyły, że Liam napisał na czacie TC " Cześć Caroline i Claudia ;* " 
- Cześć Li ! - krzyknęły ucieszone dziewczyny.
- Mamy pytanie .. zawołałbyś chłopców ? - spytała Claudia.
Po chwili pojawił się tweet od Liama; " Są ze mną od początku " .
Dziewczyny spojrzały na siebie i Caroline zaczęła mówić:
- Harry, Zayn, my wiemy jak to wyglądało, ale wysłuchajcie nas. Prosimy..
- To dziwnie tak się tłumaczyć przed tyloma ludźmi, ale nie mamy innego wyboru . - powiedziała Claudia.

_______________________________________

No jest 34! ;))
Starałyśmy się ;) Jak wam się podoba ?